Antoni i nocna przygoda w szpitalu
Wiek 4–8
Kiedy Antoni musi iść do szpitala na małą operację, zabiera ze sobą misia Bo, a miła pielęgniarka pokazuje mu, że wiedza o tym, co będzie dalej, zamienia strach w wielką, łagodną przygodę.

Antoni spakował małą torbę: piżamę, skarpetki i misia Bo. — Dziś w nocy jedziemy do szpitala — powiedział tata. W brzuszku Antoni zrobiło się dziwnie i wesoło-niespokojnie, jakby fruwały tam motylki. Bo ściskany mocno nic nie mówił, ale Antoni od razu poczuł się odważniejszy.
Za wielkimi szklanymi drzwiami szpital cicho szumiał i jarzył się ciepłym światłem. Pielęgniarki przechodziły bezszelestnie w miękkich butach. — Witaj, Antoni! — powiedziała pielęgniarka Ania, kucając obok. — Ty i Bo czeka was dziś niezwykła noc.
— Najpierw posłuchamy twojego serduszka — powiedziała pielęgniarka Ania — i serduszka Bo też! Przyłożyła chłodny, malutki krążek do piersi Antoni, a potem do puszystego brzuszka misia. Tup-tup, tup-tup. — Silne serduszka, obydwa!



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści