Szeptający las, czyli spacer Franciszek
Wiek 3–5
Podczas pospiesznego porannego spaceru Franciszek uczy się ściszać swój głośny głos, zwalniać jak ślimak i odkrywać cichą, tajemniczą muzykę, którą las grał od zawsze.

„Hurraaa! Patrzcie na mnie!” – zawołał Franciszek, tupiąc po jasnej ścieżce na początku szlaku i machając szeroko rękami. Jego donośny głos odbijał się od każdego drzewa jak dzwonek, który nie chce przestać dzwonić.
Buty dorosłego nie robiły żadnego hałasu. Tylko cichutkie chrup, chrup, chrup na sosnowych igłach, jakby las skradał się na paluszkach tuż obok nich.
– Ale ja LUBIĘ być głośny! – powiedział Franciszek i tupnął nogą. Potem, tak tylko, żeby zobaczyć, spróbował powiedzieć coś malutkim szeptem. Aż sam się załaskotał w uszy.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści