Franciszek, mały szef strażaków

Wiek 3–5

Kiedy złoty dzwon święta się zacina, a kotek boi się na dębie, Franciszek zakłada strój strażaka, łączy siły z załogą kapitan Róży i ratuje sytuację – z odwagą, w zgranej drużynie i z bardzo długą liną.

Okładka „Franciszek, mały szef strażaków”

Klonowa Dolina obudziła się jasna i złota. Nad rynkiem tańczyły kolorowe serpentyny, a wysoka dzwonnica stała dumnie. Ale dziś coś było nie tak. Złoty dzwon zaciął się na dobre i całe miasteczko potrzebowało pomocy!

Franciszek włożył czerwoną kurtkę i wygodne czarne buty. Klik, klik, klik – zapinały się srebrne guziki! Na koniec na szyi Franciszek zawisł mosiężny gwizdek. — Gotowy, mały komendancie? — zapytała kapitan Róża i mrugnęła okiem.

— Gwizdek gra, gotowi... start! — zawołał Franciszek i cała załoga wskoczyła do wozu. Wielki czerwony wóz strażacki turkotał ulicami, mijał piekarnie i ogrody, aż dojechał na plac przy dzwonnicy. Mały komendant trzymał się mocno i uśmiechał od ucha do ucha.

Strona 1 książki „Franciszek, mały szef strażaków”Strona 2 książki „Franciszek, mały szef strażaków”Strona 3 książki „Franciszek, mały szef strażaków”

Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści