Aleksander i rejs tratwą po strumyku

Wiek 3–5

Aleksander sprawdza małą drewnianą tratwę w płytkim, słonecznym strumyku i odkrywa, że szybka woda pędzi, a wolna woda się kręci. Potem cierpliwie ratuje długim czerpakiem małą papierową łódeczkę z wiru, przez cały czas stojąc bezpiecznie na brzegu.

Okładka „Aleksander i rejs tratwą po strumyku”

Nic nie podobało się Aleksander bardziej niż puszczanie małej tratwy na strumyku za ogrodem babci . Dziś spakował ją do tornistra i pobiegł piaszczystą ścieżką, a buty piszczały z radości.

— Patrz, babciu! — zawołał Aleksander, klękając na trawiastym brzegu. — Woda płynie tak szybko! Babcia usiadła obok niego na omszałej kłodzie. — To się nazywa nurt, mój mały.

Aleksander położył drewnianą tratwę na wodzie. Fiuu! Pomknęła środkiem strumyka. — Ściga się! — roześmiał się i klasnął w dłonie z radości.

Strona 1 książki „Aleksander i rejs tratwą po strumyku”Strona 2 książki „Aleksander i rejs tratwą po strumyku”Strona 3 książki „Aleksander i rejs tratwą po strumyku”

Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści