Franciszek i smoczek Pieprzyk
Wiek 3–5
Kiedy Franciszek znajduje kieszonkowego smoczka, którego kichnięcia zamieniają się w maleńkie złote iskierki, pakuje koszyk lekarstw, żeby wyleczyć biednego Pieprzyka z kataru. Nic nie pomaga, a Pieprzyk po każdym kichnięciu mówi „przepraszam”. Wtedy ogród robi się ciemny i granatowy, a błyszczący p

Pewnego wietrznego ranka Franciszek znalazł na kuchennym parapecie filiżankę. Coś w niej chrapało. Coś zielonego. Coś malutkiego. Coś ze... SKRZYDEŁKAMI!
To był smok! Maleńki smoczek, taki mały, że zmieściłby się w kieszeni! — Jestem Pieprzyk — powiedział nieśmiało. Jego nosek zadrgał. Jego nosek zakręcił się. — A... a... a-PSIK! — I wyfrunęły malutkie iskierki! — Na zdrowie! — powiedział Franciszek. — Przepraszam! — pisnął Pieprzyk.
Iskierki opadały miękko i delikatnie. Łaskotały jak płatki śniegu zrobione ze słońca. — Prawdziwe smoki latają wysoko i RYCZĄ — pociągnął nosem Pieprzyk. — A ja, jak tylko spróbuję, kicham i spadam.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści