Antoni i zagadka wyszczerbionej opony

Wiek 6–8

Gdy z szkolnego stojaka znika rower Antoni, chłopiec chwyta lupę i idzie po wyszczerbionym śladzie jego własnej opony przez całe szkolne podwórko, żeby rozwiązać zagadkę.

Okładka „Antoni i zagadka wyszczerbionej opony”

Antoni zahamował gwałtownie przy stojaku na rowery, aż buty zaszurały po chodniku. Zniknął! Jego błyszczący rower, który rano stał właśnie tutaj, rozpłynął się bez śladu. — Nel — szepnął — stało się tu coś dziwnego. Papierowe uszy Nela od razu stanęły sztorcem, a w jego małej piersi zabrzmiało niskie, ciekawskie warczenie. To była sprawa na prawdziwe śledztwo.

Uklęknął powoli, a kolana wcisnęły się w ciepły chodnik. — Dobry detektyw nigdy nie zgaduje — powiedział. — Dobry detektyw patrzy. Tuż przed nim, w miękkim pyle, widniał cienki, zakrzywiony ślad opony. Wyjął lupę i pochylił się nisko. Jedno malutkie wyszczerbienie przerywało gładką linię, jak brakujący element układanki, drobne, ale bardzo wyraźne.

— Wyszczerbiony ząb! — powiedział. — Ta opona ma ułamany kawałek, właśnie tutaj. Jeśli znajdę ten sam ułamany kawałek jeszcze raz, będę wiedział, że to ślad MOJEGO roweru. Starannie naszkicował wyszczerbienie w swoim notesie, z koniuszkiem języka wystawionym z przejęcia. Nel zamerdał ogonem tak mocno, że łup-łup-łup uderzał o chodnik, gotowy iść za śladem, dokądkolwiek prowadzi.

Strona 1 książki „Antoni i zagadka wyszczerbionej opony”Strona 2 książki „Antoni i zagadka wyszczerbionej opony”Strona 3 książki „Antoni i zagadka wyszczerbionej opony”

Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści