Antoni i tajemnica zaginionego sztandaru
Wiek 6–8
Kiedy na kilka godzin przed apelem znika sztandar mistrzów, Antoni idzie śladem maleńkich niebieskich płatków farby, żeby rozwiązać zagadkę, zanim cała szkoła zauważy, że go nie ma.

Dzień szkolnego wiecu kibiców! Hala sportowa aż szumiała od złotych i granatowych serpentyn, a wszyscy czekali, aż rozwinie się sztandar mistrzów. Ale kiedy trener Marek sięgnął po haczyki, jego ręka zamarła w powietrzu. – Zniknął – szepnął ktoś. Antoni poczuł, jak coś ściska go w żołądku. Sztandar z ryczącym sokołem przepadł!
– Ktoś go zabrał! – wypalił Kuba, poprawiając okrągłe okulary. Antoni podniósł rękę. – Jeszcze tego nie wiemy – powiedział spokojnie. – Patrz uważnie. Patrz dwa razy. Najpierw szukamy śladów. – Uklęknął przy pustych haczykach, wyjął mosiężną lupę i zaczął oglądać podłogę centymetr po centymetrze.
Jest! Malutkie płatki błękitnej farby lśniły na podłodze, dokładnie tam, gdzie wisiał sztandar. Antoni pochylił się nisko. – To nie jest szkolna farba – powiedział. – Jest gęstsza. Taka jak ta ze sztalug w sali teatralnej. – Kuba otworzył szeroko oczy za swoimi okularami.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści