Żelazne serce Aleksander

Wiek 6–8

Kiedy w meczu o mistrzostwo wpadają mu trzy gole, Aleksander musi znaleźć w sobie odwagę, by nie poddać się w grze, zrobić jedną cudowną obronę i na koniec podać rękę jak prawdziwy mistrz.

Okładka „Żelazne serce Aleksander”

Zaczął się mecz o mistrzostwo! W bramce stał Aleksander, podskakiwał na palcach i dwa razy dotknął szczęśliwej monety na łańcuszku. – Żelazne serce, trzymaj się prosto – szepnął do siebie. Trybuny ryknęły. Gdzieś rozległ się ostry, dźwięczny gwizdek.

Napastnik Sokołów ruszył do przodu i mocno kopnął piłkę. Śmignęła tuż obok palców chłopca i wpadła do siatki. Pierwszy gol. Aleksander poczuł, jak żołądek opada mu jak kamień, ale i tak pobił brawo swojej drużynie. – Następną bierzemy! – zawołał.

Wpadły jeszcze dwie bramki. Trzy gole! Gorące łzy zapiekły go w oczy, a broda zaczęła mu drżeć. Aleksander przypomniał sobie wtedy słowa dziadka: „Serce bramkarza jest z żelaza, nawet kiedy boli”.

Strona 1 książki „Żelazne serce Aleksander”Strona 2 książki „Żelazne serce Aleksander”Strona 3 książki „Żelazne serce Aleksander”

Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści