Antoni i cichy mistrz
Wiek 6–8
W dniu wielkiego szkolnego biegu na milę Antoni dobiega do mety jako czwarty. Wtedy odwraca się i wbiega z powrotem na bieżnię, żeby pomóc ostatniemu biegaczowi dobiec do końca.

Cała szkoła brzęczała jak słoik pełen pszczół. Dziś był Bieg na Milę. Antoni mocno zawiązał granatową opaskę i stanął przy białej kresie startu. Serce waliło mu jak bęben. Był gotowy, żeby lecieć.
— Na miejsca! — zawołała trenerka Reyes. — Gotowi... START! — Buty zagrzmiały na bieżni. Antoni odbił się mocno, pracował rękami, a wiatr chłodził mu twarz. Za sobą słyszał, jak stopy Miłosza uderzają o ziemię. Miłosz już ciężko dyszał.
Okrążenie za okrążeniem nogi paliły Antoni jak ogień. — Lewa noga, prawa noga — szeptał do siebie, w rytm swoich kroków. Obejrzał się i zobaczył, że Miłosz zostaje coraz dalej z tyłu. Ale meta wołała, więc biegł dalej.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści