Aleksander i wielki rollercoaster
Wiek 6–8
W parku rozrywki Aleksander czuje, jak skręca mu się brzuch na widok olbrzymiego rollercoastera. Kiedy wszyscy przyjaciele przekonują, że się nie boją, on znajduje w sobie odwagę, by powiedzieć najprawdziwsze i najtrudniejsze zdanie tego dnia: „Strasznie się boję i nie chcę jechać”.

Bramy parku otworzyły się szeroko. Pachniało popcornem i słońcem. — Kto pierwszy przy rollercoasterze! — zawołał Antek i od razu pobiegł przed siebie. Aleksander spojrzał na olbrzymi rollercoaster, który wił się pod samymi chmurami, i poczuł, że jego brzuch też się skręca. Dotknął czerwonej sakiewki przy pasku. Skręt, skręt, skręt.
W kolejce po lemoniadę Antek wypiął pierś. — Ten rollercoaster to pestka. Ja się niczego nie boję! Oliwia poprawiła okulary i nic nie powiedziała. Franek zaśmiał się trochę za głośno. Aleksander ścisnął czerwoną sakiewkę. Skręt, skręt, skręt, kręciło mu się w brzuchu, ale milczał.
Szli obok karuzeli, której malowane konie lśniły złotem. Franek pociągnął za rękaw swojego kolegę, Aleksander. — Nie cieszysz się? Wszyscy jeżdżą na tym największym. — Aleksander poczuł, że coś ściska go w gardle. Przełknął ślinę i tylko kiwnął głową. Nogi miał jak przyklejone do ziemi.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści