Laura i Tarcza Odwagi
Wiek 6–8
Gdy przykre słowa zaczynają boleć, Laura uczy się od babci Róży, że takie słowa są jak niechciane prezenty, i odkrywa własną lśniącą tarczę, którą tylko ona sama może otworzyć.

Na długiej przerwie Laura pokazała rysunek fioletowego smoka. — Ale głupie! — zaśmiał się chłopiec o imieniu Kuba. — Smoki nie są fioletowe! — Laura poczuła, że płoną jej policzki. Te słowa zakłuły jak chlapnięcie zimną wodą. Spuściła wzrok na swoje zielone trampki i bardzo chciała zniknąć.
Wieczorem Laura siedziała cicho przy kolacji i dłubała widelcem w groszku. — Coś się stało w szkole — szepnęła. Srebrny medalion w kształcie malutkiej tarczy ciążył jej na szyi. Czy ktoś zrozumie, jak bardzo zabolały te słowa?
Następnego popołudnia babcia Róża siedziała na ganku na huśtawce, z filiżanką herbaty w dłoni. Laura opowiedziała jej wszystko. — Kochanie — powiedziała babcia Róża — przykre słowa są jak prezenty. Ktoś ci je podaje, ale wcale nie musisz ich przyjąć. Jeśli powiesz „nie, dziękuję”, taki prezent zostaje u tego, kto go podał.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści