Wulkaniczna drużyna marzeń: przygoda z Alicja

Wiek 6–8

Gdy jej szkolna grupa rozpada się tuż przed wielkim konkursem naukowym, Alicja uczy się, że dobra przywódczyni nie robi wszystkiego sama: znajduje odpowiednie zadanie dla każdej pary rąk.

Okładka „Wulkaniczna drużyna marzeń: przygoda z Alicja”

Alicja uwielbiała wyzwania, a to było największe ze wszystkich: klasowy projekt o wulkanie, za całą ocenę, do oddania za tydzień. — Zespół Musujących Czterech — ogłosiła pani Ola i wskazała palcem: Alicja, Maciek, Ania i Kuba. Alicja uśmiechnęła się szeroko i mocno ścisnęła swoją żółtą podkładkę z klipsem. — Każdy dostaje zadanie, które do niego pasuje — szepnęła sama do siebie, w głowie już układ

Następnego dnia pojawiły się kłopoty. — Nudy! Zróbmy to na luzie, bez planu — powiedziała Ania i machnęła ręką na kartkę z planem. Kuba skrzyżował ręce. — Nie będę niczego mierzyć. To nie moje zadanie. — Alicja poczuła, jak jej brzuch zwija się w supeł. Karton na plakat leżał pusty jak śnieg.

Alicja chwyciła ołówek i sama spróbowała narysować wulkan, ale kreski wychodziły krzywe i niechlujne. Z irytacją zamazała cały rysunek. Wtedy przypomniała sobie, jak jesienią jej klasowa grupa nic nie osiągnęła, bo jedna osoba robiła wszystko sama. — Każdy dostaje zadanie, które do niego pasuje — mruknęła Alicja i spojrzała na całą grupę nowymi oczami.

Strona 1 książki „Wulkaniczna drużyna marzeń: przygoda z Alicja”Strona 2 książki „Wulkaniczna drużyna marzeń: przygoda z Alicja”Strona 3 książki „Wulkaniczna drużyna marzeń: przygoda z Alicja”

Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści