Alicja i obrońca starego dębu

Wiek 6–8

Kiedy stare drzewo dające cień całemu miasteczku ma ustąpić miejsca parkingowi, Alicja zbiera podpisy kolegów i koleżanek z klasy, mierzy się z niedowierzaniem dorosłego i znajduje w sobie odwagę, by przemówić na posiedzeniu rady miasta.

Okładka „Alicja i obrońca starego dębu”

Codziennie po szkole Alicja pędziła do parku, żeby wspiąć się na ten sam stary dąb. Jego gałęzie były szerokie jak drogi, pień gruby jak mur, a cień chłodny jak jezioro. – Cześć, stary przyjacielu – szepnęła, poklepując korę, tak jak zawsze.

Pan Stanisław, parkowy ogrodnik, grabił opodal liście. – Ostrożnie, maluszku – zaśmiał się. – To drzewo jest starsze niż całe nasze miasteczko. Alicja uśmiechnęła się szeroko i wspięła wyżej. W kieszeni kurtki miała schowaną podkładkę w kształcie liścia. – Cześć, stary przyjacielu – powiedziała jeszcze raz, ciszej, tylko dla drzewa.

Następnego dnia do pnia przypięto pomarańczowe ogłoszenie. przeczytała je na głos. – Chcą je ściąć. Pod parking. – Alicja poczuła, że żołądek podchodzi jej do gardła. Dotknęła kory. – Nie ciebie – szepnęła. – Nie mojego starego przyjaciela.

Strona 1 książki „Alicja i obrońca starego dębu”Strona 2 książki „Alicja i obrońca starego dębu”Strona 3 książki „Alicja i obrońca starego dębu”

Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści