Maja i szlak do domu
Wiek 6–8
Gdy powalone drzewo zasłania znaki szlaku, a mgła spowija górę, Maja musi zaufać swojej mapie, swojemu gwizdkowi i własnemu spokojnemu sercu, żeby bezpiecznie sprowadzić rodzinę z powrotem w dolinę.

Maja uwielbiała chodzić po górach z rodziną — a najbardziej to, że mogła sprawdzać mapę. Dzisiejszy szlak wił się pod górę, na sosnową górę, aż do skalistego punktu widokowego. — Trzymajcie się znaków! — zawołał z przodu dziadek Stefan i stuknął kijem w żółto pomalowany słupek. Maja kiwnęła głową i poklepała mapę w kieszeni swojej kamizelki.
Szli coraz wyżej i wyżej. obwąchiwał szyszki i machał ogonem. Gwizdana melodia dziadka Stefana odbijała się echem od skał. Nagle — TRACH! — przez szlak leżała ogromna powalona sosna z wyrwanymi z ziemi korzeniami. Następnego żółtego słupka nigdzie nie było widać.
Przeszli przez pień i ruszyli dalej — ale którędy prowadził szlak? W lewo, w stronę głazów, czy w prawo, między drzewa? Nikt nie był już pewien. Brzuszek Maja zrobił fikołka, a nawet uszy opadły smutno.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści