Hydrauliczny dźwig Aleksander na drzewie
Wiek 6–8
Kiedy Aleksander nie może wnieść ciężkiego wiadra z narzędziami do domku na drzewie, który buduje tata, wymyśla dźwig napędzany wodą, a ten podnosi wszystko jednym delikatnym naciśnięciem kciuka.

Aleksander uwielbiał budować. Ale platforma na starym dębie wymagała ciężkich narzędzi, a jego ręce nie były dość silne. — Uff, to wiadro waży więcej niż ja! — jęknął. Koko przekrzywiła główkę na stosie desek. — Mówiłam, że wspinanie się z tym to kiepski pomysł — zaskrzeczała.
— Musi być jakiś łatwiejszy sposób — powiedział Aleksander i klapnął na brezent. Wypatrzył zwinięty ogrodowy wąż, który błyszczał w słońcu. — A gdyby tak woda podnosiła za mnie? Koko nastroszyła pióra. — Woda? Z tego będzie tylko kałuża — stwierdziła. Ale jego oczy już błyszczały, bo wpadł na pomysł.
Aleksander napełnił wodą dwie strzykawki i połączył je przezroczystą rurką. — Patrz, Koko — powiedział i delikatnie nacisnął jedną strzykawkę. Nic się nie stało. Rurka tylko się zakołysała i wykapała z niej malutka kropelka. — Ha! A nie mówiłam! — zaskrzeczała Koko. Aleksander wytarł wodę i uśmiechnął się szeroko. — To znaczy tylko, że muszę uszczelnić ją mocniej.



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści