Alicja i podłoga, która robi prąd z kroków
Wiek 6–8
Kiedy w szkolnej bibliotece gasną lampy, Alicja odkrywa, że każdy tupiący krok na korytarzu kryje energię, która tylko czeka, żeby ją złapać.

Lampy w bibliotece mrugnęły raz, drugi, a potem zgasły. — Znowu to samo — jęknęła Alicja w turkusowej bluzie na zamek z naszywką w kształcie błyskawicy. Wpatrywała się w ciemny kącik do czytania. Codziennie po lekcjach dzieci zwijały się tu w kłębek z książkami, ale bez światła przytulny kącik wyglądał smutno i szaro. — Musi być jakiś sposób, żeby to naprawić — szepnęła i mocno ścisnęła swoją podk
— Przewody są w porządku — powiedział pan Antoni, opukując ścianę kluczem. Pracował z twarzą odwróconą w bok. — Kłopot w tym, że ten stary budynek po prostu nie daje dość prądu na wszystko. Alicja stała w korytarzu, a jej turkusowa bluza lśniła w świetle lamp. Zmarszczyła brwi, bo obok z hukiem przebiegły czyjeś stopy. — Chwileczkę — powiedziała powoli. — A gdyby tak TO nam pomogło?
Wieczorem Alicja leżała na podłodze w swoim pokoju, wciąż w turkusowej bluzie, otoczona bibliotecznymi książkami o energii. Jedna strona zatrzymała ją w pół oddechu: kryształy, które wytwarzają prąd, gdy się je ścisnie. — Piezoelektryczność — przeczytała głośno i przesunęła palcem po tym słowie. — Nacisk daje prąd. A kroki to przecież nacisk! Ściśnij i iskra!



Stwórz z imieniem i zdjęciem swojego dziecka · Przeglądaj bibliotekę opowieści